Świętojanki, tak po pyrlandzku mówi się na porzeczki. Czerwone porzeczki na krzakach pojawiają się pirazyoko na Jana , przy Nocy Świętojańskiej.
Kategorie: Wszystkie | babcia | kaptyn | my | mła
RSS
wtorek, 24 kwietnia 2012

wiosna mnie zaskoczyła.

Jest. Czas otrzepać się z ciemnego kurzu, odstawić z uszu muzykę wsłuchać się w wieczorne pitolenie ptaków, zmrużyć się na ostre po zimie promienie i łapać sobą wirujący entuzjazm.

I co dalej?

 

 

kellysku* przybywam

 

 

 

 

 

 

* majne roweren

23:10, swietojanka1 , mła
Link Komentarze (1) »
czwartek, 12 kwietnia 2012

Mam nadzieję, że po śmierci niczego nie ma, a nasza świadomość znika wraz z naszym odejściem. Nicość brzmi pięknie :)

"Cicho wszędzie, głucho wszędzie..."

Nie myśleć, nie zastanawiać się, nie starać - wybieram!

 

cóż zrobić jak już nawet nutella nie przynosi spokoju...

22:59, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 kwietnia 2012

Nie jestem przesądna, nie jestem przesądna, nie jestem przesądna, znaczy się nie w tym tradycyjnym stylu, bo...

miałam czarnego kota, który przebiegał mi milion razy drogę; 

zbiłam co najmniej trzy, cztery lusterka;

znalazłam nie jedną czterolistną koniczynkę;

ale

mam kolczyki, w których nie usłyszę złych wiadomości, a uda mi się to co trudne;

mam obojętne na złą aurę bluzki i staniki:) (spróbujcie poprowadzić debatę w czymś  innym... :)

piosenkę co przynosi szczęście;

a jak znajdę piórko pustułki to szczęście mam na cały... tydzień :)

 

ale jak zareagować, gdy w Święta kubek traci ucho, poświęcona solniczka rozbija się w drobny mak, a rękę znaczą igły z kaktusa? W między czasie wiozłam mego Mena na pogotowie.

Czekam.

I poproszono mnie o komentarz do radia, odezwał się nagle dobry kolega ze studiów. A to dopiero początek, boję się jutra :)

 

p.s. a kilka dni temu, pod domem, czarny cień w postaci dzika przebiegł mi drogę, namiastka kota?

 

 

 

 

 

 

23:50, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2012

tatry

Tatrunie

orzechowka

Jedna taka orzechówka :)

piatka

Widok z Zawratu w jedną słuszną stronę :)

wjiu

Widok z Rysów na Babią Górę

 

piec stawow

Dolina Pięciu Stawów

 

rysy

 

Na dachu Polski, hahahaha :)

20:47, swietojanka1
Link Dodaj komentarz »

pełen garnek zupy ogórkowej, pyszna herbata z miodem i cytryną, dobra muzyka i książka ech czegóż więcej chcieć...

może tych 35 baniek wygranych w lotka? :)

19:52, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
sobota, 31 grudnia 2011

W nadchodzącym roku życzę Wam, by było lepiej oraz pozytywnych wibracji, odnalezienie nowych (a może i starych) celów, a także byśmy nauczyli się cieszyć każdą chwilą.

a sobie takich przyjaciół jakich mam :)

(dzięki julkanabalkonie i mufiaczek)

 

a tak serio to miliona w totka, domku w górach, łódki na karaibach, konta na Kajmanach, gwiazdki z nieba...

:) :) :)

 

 


18:50, swietojanka1 , mła
Link Komentarze (1) »
czwartek, 15 grudnia 2011

kreowanie 

czarowanie

zaklinanie

... rzeczywistości poprzez

http://www.youtube.com/watch?v=ZyDTA464Mdw

 

21:23, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 grudnia 2011

 

 

Nadzieja może umierać i odradzać się co miesiąc jak feniks z popiołów. Tylko już nie w pełni i za każdym razem jest jej coraz mniej. 

14:58, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »

Piątek, 2 grudnia

"Siedzę w poczekalni. Skórzane fotele, sofa, plazma na ścianie. Jasno, miło i przyjemnie - takie ma być odczucie, by zostawić tutaj kasę.

Cisza. Klinika. Czekam na Mamę.

Ciężko znoszę, od przeszło dwóch lat, takie sytuacje, miejsca i oczywiście wszystko co pachnie operacją, czy zbiegiem. Niby nic się teraz nie powinno wydarzyć , a jednak te dwa lata temu też. Odwiedzając dwa miesiące temu Dziadka w onkologicznym szpitalu trzęsły mi się ręce, a patrząc na niego przed operacją próbowałam "wryć" sobie w pamięć jego obraz na zawsze.

Czekam na Mamę - funduje sobie zabieg kosmetyczny. Gdybym siedziała tutaj przeszło dwa lata temu, nic by mi nie było. A teraz rozpościerają skrzydła lęki. Wiem, że przepisując to kilka godzin później będę się z siebie naigrywać, ze swojej "wrażliwości". Napisze to jednak, bo każda chwila odciska w nas swój ślad lub piętno. 

i czarny cykl zaczyna się odmieniać".

To by było na tyle czarnowidztwa. Mama wyszła tego ze szwami, opuchlina i siniakami, które przybierają wszystkie możliwe kolory. Efekt upiększania jednak już się zaczyna wyłaniać. Niektórym marzeniom można pomóc w spełnianiu, potrzebna są do tego money:)

MI pozostaje zaspiewac za Tewje "Gdybym był bogaczem. Dejdel didel dejdel. Digu digu didel, dejdel dum. Cały dzień bym biddy, biddy bum..."

ale, ale...

mam przyjaciół, którzy w dniu mojego święta (i nie tylko) o mnie nie zapomnieli - Bezcenne :)

14:45, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 października 2011

trzy tygodnie później:

-babska impreza u mnie - znowu zbyt dużo jedzenia, wina akurat; niby narzekanie, ale bardzo oczyszczające :)

-3 delegacje: Madryt, Józefów pod Łosroł, Sosnowiec (wywinęłam się z kolejnych 3 lub 4) - z profesorami się milej pije, niż prezesami 

-jak to w październiku (patrz ostatnie da lata) wizyta w szpitalu tym razem onkologicznym (rak złośliwy wykryty u Dziadka, operacja - wycięty guz i węzeł chłonny, wszystko ma się ku dobremu)

- łikend z mamą, czyli facet pracuje a my się bawimy :) pierwszy nocleg u nas, pierwsze historie :) i jak zwykle wiele śmiechu:)

- dalszy ciąg pseudo naprawczych prac dewelopera i po każdym deszczu automatyczne nawadnianie pięknej grzybni w łazience

- poszukiwanie kupca na samochód

- sajgon w pracy

- samotny piątek w domu :) i przytarganie do domu  koła sterowego mojego Ojca... pytanie -

tylko gdzie to przytwierdzić :)

koło 

23:34, swietojanka1 , mła
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8